//////

postheadericon Dieta, która działa jak afrodyzjak

Już najstarsi Rzymianie potrafili przyrządzać napoje i wywary, który podnosiły poziom hormonów w organizmie. Być może pomagały także ogromne ilości wypijanego do posiłków wina, aczkolwiek akurat tego nie powinniśmy naśladować. Nie wiadomo, czy Afrodyta, bogini miłości pochwaliłaby spożywanie dużych ilości alkoholu przed amorami – mogłoby to odnieść wręcz odwrotny skutek. Co miłości może zaszkodzić? Z pewnością alkohol w większej ilości – kieliszek wina do kolacji nie powinien zaszkodzić, tłuste potrawy, słodkości, duża ilość herbaty, kawy. Stan naszego organizmu również zależy od codziennego życia – stres, przemęczenie, przepracowanie, problemy zdrowotność, otyłość – także mają duży wpływ na ewentualne niepowodzenia w miłości. Jaką dietę trzeba więc stosować, aby osiągnąć w miłości całkowite spełnienie i zadowolenie? Dużo ruchu na świeżym powietrzu, najlepiej w miłym towarzystwie, ewentualnie z ukochanym psem, oddzielenie pracy od życia prywatnego, czyli żadnych rozmów o kłopotach z szefem bądź podwładnymi przy kolacji, obejrzenie lekkiego filmu, najlepiej komedii romantycznej, dobra książka, która nam poprawi nastrój. To była dieta dla ducha, a co dla ciała – ryby i owoce morza, szczególnie ostrygi, od wieków uważane były za afrodyzjak. Pieczone na ruszcie mięsa, natarte naturalnymi ziołami. Świeży ser, polany miodem to prawdziwa bomba afrodyzjakalna. Bardzo dobre są orzechy, świeże owoce i warzywa. Pora spróbować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *