//////

Archive for the ‘Dziwna kraina sportu’ Category

postheadericon ZBYT DOSKONAŁY SPRZĘT

Zbyt na dosko­nały sprzęt, — narty i wiązania  — zapewnia francuskim pro­ducentom/ogromna klientela krajowa i zagraniczna; Francuzi twierdzą, że sukcesy lub niepowodzenia rodzimych asów. zjazdo­wych mają na to znikomy wpływ. Dędajmy, że Francja, kraj wielowiekowej wspaniałej kultury, wygodnej cywilizacji i do­skonałej współczesnej techniki, nie. cierpi, na przerosty sporto­wej potrzeby prestiżu. Natomiast trudno, przejeżdżając ten kraj,’ nie zauważyć ogromnej liczby boisk, i kortów, i poruszających się na nich graczy na przyzwoitym poziomie. We Włoszech, czy w Austrii spostrzeżenia te byłyby zapewne inne. W wielu krajach napotkalibyśmy na podobny jak u nas ^stosunek do wysokiego wyczynu i wiązanie sukcesów z głęboką potrzebą uznania i prestiżu.

postheadericon NAWOŁYWANIE SPOTROWCÓW

Od silnych’ oczekuje się dziel­ności, od dzielnych i silnych ~ dobroci i pomocy słabszym. , Od bohaterów— poświęcenia. Sport przejął to dziedzictwo. Głoszą je fanfary olimpijskie^ . rzeźby, wiersze, publicystyka. W Polsce. rzecznikiem tego nurtu jest od lat Bohdan Tomaszewski; z młodszych — Krzysztof Zu- chora. Życie nieustannie podważa owe ideały .— i wciąż na nowo. przywraca i pokazuje ich głęboki sens: wykraczający da­leko poza sportem. Otóż nawoływanie sportowców do udziału.w. czynach społecz­nych jest-także apelem , do Siły: pytaniem jej ó moralną goto-, wość służenia innym; nie tylko, sobie.

postheadericon MOTYWACJA DOBREJ GRY

Motywacja-dobrej gry zapowiedziana .po-wizycie.w- >£ilesn , poczucie solidarności .z najciężej pracującymi wydaje się (jes _ nie uznać jej za hipokryzję) czymś nowym i niespodziewanym, zarazem czymś bardzo ważnym i pięknym.A jednak źródła tego są starsze, niż dzisiejsze okoliczności. Spor­towcy polscy, ci wybitni, często mieli poczucie zadłużenia u spo­łeczeństwa. Niekiedy wręcz, poczucie wiriy. Badałem ongiś tę sprawę, ale marginalnie. To, co dziś piszę, jest tylko luźnym przypuszczeniem. Dla zupełnie młodego człowieka, który rzuca się w wyczy­nową prz/godę, na razie nic takiego nie istnieje. Trenuje re­gularnie, słucha trenera, startuje.

postheadericon POWOLNE ODKRYWANIE

We wczes­nej młodości sportowej myśli się głównie o klubowym trenerze.’ Trener jest ze mnie zadowolony, więc i ojczyzna jest ze mnie zadowolona. Potem odkrywa się jeszcze inne osoby. Są czasem ważniejsze ód trenera klubowego. Dysponują czymś więcej, o czym w po­czątkach się nie myśli. Wyjazdy, obozy, sprzęt, kadrowe… Kie­dy się to osiągnie, powiada się: . „zapracowałem sobie na to”; Jest się już wtedy — dzięki wynikom — względnie od trenera niezależnym (w każdym razie od pierwszego trenera). Zjawia się po raz pierwszy przekonanie: coś mi się należy. Od kogo? No, właściwie od społeczeństwa. Bowiem wówczas dopiero odkrywa młody sportowiec społe­czeństwo. Najpierw w postaci kolegów, widzów, kibiców. Przy­jaciół’ sportu. Uśmiechniętej władzy. Potem tych neutralnych (częstych we własnej rodzinie).

postheadericon ROZDWOJENIE JAŹNI

Powstaje jakby rozdwojenie-jaźni. Jedno „ja” zapewnia, że talent, praca, wyniki muszą być wysoko nagradzane: tak np. jak nagradzani są artyści, czy sportowcy w innych  krajach. Drugie „ja” niespokojnie przymierza sportowe korzyści i przy- .wileje do gorzkiej prawdy: o’warunkach bytu dużej częąci spo­łeczeństwa polskiego.Podobna sytuacja jest i”była oczywiście możliwa i w każdej innej dziedzinie życia. Tylko, że w sporcie jest ona jaskrawsza. Po pierwsze sportowcy są średnio młodsi od innych ludzi sukcesu. Po drugie ‚brak tuwyraźnie ‘ zarysowanej —  szanowanej oowszechnie — pózycii zawodowej. Łatwiej atakować, zarobki piłkarza niż chirurga. Wygodniej podgryzać Fibaka niż Pendereckiego.Z biegiem lat ta sportowa schizofrenia maleje. Sportowiec przestaje być nadmiernie czuły na oskarżenia społeczne.

postheadericon TOTALNA OBOJĘTNOŚĆ

Prze­staje żywić kompleksy winy. Nieraz totalnie obojętnieje Bywa to wygodne czasem i dla jego: otoczenia. Ostatni okres obalił ten mur obojętności;’Rachunek sumienia nie ominął sportu. Padły gorzkie słowa i kazano się Tozliczac Dzis sport wydaje się znów kroczyć swoją odrębną ścieżką. To złudzenie. Ścieżka jest wspólna dla’wszystkich. Każdy nasz krok widzą inni. – Ci, co dziś patrzą i oceniają dotychczas, zdawałoby się. m liczyli się. Czy odtąd będą się’liczyć? Czy wybitni; sportowtoy polscy odczują ten nowy wzrok trwale skierowany na siebie. Wizyta w Hucie „Silesia”– a potem ten mecz. Potem Mundial 82. Może jest tu jakiś związek?